Gray
"Wojna, co do cholery zrobiłeś?!" - rzucam, wpadając do kontenera.
Od razu uderza we mnie fala smrodu – mieszanka zielska, potu i krwi. Ściany są nim dosłownie oblepione, grube, krwiste smugi barwią zimną stal niczym w jakimś pieprzonym horrorze.
Staję jak wryty tuż za progiem, wzrok przyciąga mi śliska, zasychająca kałuża krwi na podłodze.
No, kurwa, zajebiście.
Krew mi nie straszna. Sam jej






