Król
Kiedy się budzę, Alyssy nie ma w łóżku.
Samo to wystarczy, by moje serce zaczęło walić jak bęben wojenny.
Przez ułamek sekundy, lodowaty i brutalny, myślę, że uciekła. Zostawiła nas. Mnie zostawiła.
Nie wiem, skąd w ogóle ta myśl, ale teraz, kiedy już się pojawiła, nie mogę się jej pozbyć, kurwa.
Sięgam po telefon i sprawdzam apkę – brak alarmów z drzwi, zero ruchu na zewnątrz, żadnych narusz






