Alyssa
Siedzimy w aucie zaparkowanym pod migoczącymi neonami stacji benzynowej, która lada chwila może się rozpaść. Jest druga w nocy, na zewnątrz pizga jak w kieleckiem, a jedyny powód, dla którego nie telepie mną z zimna, to fakt, że Niko ustawił ogrzewanie na full, jakby chciał nas tu usmażyć.
Mason wyszedł spotkać się ze swoim "źródłem", a ja staram się nie wpatrywać zbyt nachalnie w szarego m






