Grayson
Po gigantycznej kłótni z Christine – takiej, po której wyrzuciłem z siebie słowa, których pewnie nie da się cofnąć – zatrzymuję się w barze na obrzeżach miasta.
Chcę po prostu pić, aż do jebanej nieprzytomności. Aż przestanę cokolwiek czuć. Aż palący smak whisky utopi wściekłość, która mnie rozsadza.
Jakim cudem wszystko się tak spierdoliło?
Najpierw Christine kłamie mi prosto w oczy, jakb






