Nieważne, jak łagodna była Mary, nie mogła traktować drugiej strony miło po takim zaniedbaniu.
Mary wymusiła uśmiech i powiedziała: – Skoro panna Wallace jest zajęta, nie będziemy jej dłużej przeszkadzać.
Po tych słowach Mary wzięła Rachel za rękę i odwróciła się, by odejść.
Widząc, że obie mają zamiar wyjść, kamerdyner przypomniał sobie wcześniejsze instrukcje Libbie i pospiesznie za nimi pobiegł






