Pani Smith usilnie starała się zachować zdrowy rozsądek i opanować gniew. "Rachel, nie wiem, co powiedziałaś temu starcowi, ani jak go omamiłaś, ale powiem ci jedno, jeśli myślisz, że zabierzesz nam wszystko, to jest to niemożliwe!"
"Jesteś osobą z zewnątrz. Jakim prawem chcesz zabrać to, co należy do rodziny Smithów? Nawet jeśli stary się na to zgodził, reszta z nas będzie walczyć. Poza tym, jest






