Eddie podszedł i otworzył drzwi samochodu. "Panno Grey, proszę."
Rachel lekko skinęła głową i wsiadła do auta.
Samochód ruszył płynnie w obranym kierunku.
"Nie zapytasz, dokąd jedziemy?" David spojrzał na Rachel z łagodnym uśmiechem w głębi oczu. "Nie boisz się, że cię porwę i sprzedam?"
Rachel uniosła lekko brwi. "Mógłbyś?"
"Nie, nie mógłbym," odparł David.
Ujął dłoń kobiety, a jego smukłe palce






