David odwrócił się i spojrzał na nią. Mocniej objął ją w talii. – Może jego o to zapytamy?
Rachel była oszołomiona.
Jej narzeczony bywał zazdrosny.
Uśmiechnęła się, a uśmiech na jej twarzy był niemalże uniżony. – Wolałabym, żebyś to ty odpowiedział na to pytanie.
Taylor oniemiał.
W jego pamięci Rachel zawsze była niezależna. Była jak rozkwitający kwiat na śnieżnej górze, szlachetna i niedostępna,






