Sharon
Pierwszą rzeczą, jaką zarejestrowałam po przebudzeniu, było gorąco pode mną. To nie było ciepło koca, ale ciepło rozgrzanego, twardego ciała.
Otworzyłam gwałtownie oczy i przez sekundę mój mózg odmawiał przyjęcia do wiadomości tego, co widziałam. Byłam w łóżku, w pokoju, który Kael oddał mi zeszłej nocy. Miałam na sobie tylko jego koszulkę polo. Żadnego stanika. Żadnych majtek.
I był tam Ka






