Sharon
Trzymałam głowę pochyloną nad książką, udając, że słowa mają dla mnie sens, kiedy na stół padł cień. Zaskoczona gwałtownie uniosłam głowę i zobaczyłam Kaela, stojącego tam z talerzem jedzenia w dłoni.
Odsunął krzesło naprzeciwko mnie i usiadł. Położył swój talerz na stole, a następnie sięgnął do przodu i dwoma palcami opuścił moją książkę, wymuszając na mnie, bym pokazała twarz.
Zanim zdąży






