Genevieve
Declan uniósł moje udo na swoje ramię i pocałował moje łono gorącymi, wygłodniałymi ustami. Wygięłam się do tyłu na ten elektryzujący dotyk, wyginając plecy w łuk, aż z głuchym uderzeniem uderzyłam potylicą o ścianę.
Każda odrobina logiki wyparowała z mojej głowy, kiedy on, niczym wyznawca przed bóstwem, lizał i całował mnie. Jego duże dłonie zjechały po moim ciele na biodra, które trzym






