Gdy Kharys wróciła do ludzkiej postaci, wściekłość w niej buzująca ani trochę nie osłabła, a gdy przypomniała sobie słowa Alfy Zale'a, jej mroczne spojrzenie powędrowało ku niemu.
W mgnieniu oka Kharys stanęła przed Alfą Zale'em, jej szponiasta dłoń zacisnęła się na jego gardle, miażdżąc je powoli, podczas gdy on wpatrywał się w nią z szeroko otwartymi oczami.
"Próbował chronić zdrajcę... zabij






