Kharys kurczowo chwyciła się brzegu łóżka, spoglądając ostrożnie w stronę drzwi, próbując się uspokoić i wyrównać oddech.
Spojrzała na swoje dłonie i zobaczyła, że srebrne futro jej wilczej strony już zaczęło wyrastać i było widoczne spod skóry.
Powodowało to kłujący i swędzący ból na całej skórze, który był niezwykle nieprzyjemny, ale nie tak bardzo, jak ból w jej skroni.
Pazury Kharys również






