Pięści Xandrosa zacisnęły się, ledwo powstrzymywał się przed skokiem na Zale'a za słowa, które ten właśnie wypowiedział, ale Xandros zdołał opanować gniew i odwrócić się, kontynuując drogę w kierunku urwiska.
Zale westchnął i szybko ruszył za Xandrosem, aż dotarli do krawędzi.
Przez chwilę Xandros zamarł, wzrok utkwiony w pewnym punkcie. Zale podążył za jego spojrzeniem i jego oczy spoczęły na c






