Kharys spojrzała przez ramię w dół samotnego korytarza prowadzącego do gabinetu Starszego Rafaela. Weszła tam w towarzystwie Cole'a, ale wyszła sama.
Kharys zostawiła decydentów Świętego Zakonu Lykanów z wieloma kwestiami do przemyślenia i będą potrzebowali czasu i prywatności, aby rozważyć dalszy tok postępowania.
Dla Kharys nie było jasne, czy zaakceptują jej sugestię, biorąc pod uwagę ogromne






