Steve'owi wydawało się, że ma rację i nie miał innego wyjścia, jak przyznać się do tego, co zrobił. Tak też uczynił, wiedząc, że oznacza to dożywotni dług wobec Amandy. Ale jeśli naprawdę mogła mu pomóc, to, do diabła, nie miałby nic przeciwko. Przynajmniej lepiej było być jej dłużnym, niż spędzić znaczną część, a nawet resztę życia w więzieniu za przestępstwo, o którym prawie zapomniał, że popełn






