Szli w zgodnej ciszy do pokoju Dereka. Gdy tylko znaleźli się w środku, zaprowadził ją do swojej garderoby, gdzie przechowywał dzienniki, starając się zachować przyzwoity dystans.
Ava wiedziała, że to dlatego, że narzekała na zapach jego wody kolońskiej, a teraz żałowała, że nie trzymała języka za zębami.
– Wszystko tam jest. Poczekaj, poszukam tego konkretnego, o który pytałaś – powiedział Dere






