– Ty cholerny dupku! – warknął Derek przez zaciśnięte zęby, nawet nie fatygując się, by odpowiedzieć na powitanie Steve’a.
Steve doprowadzał go do szaleństwa. Na szczęście reszta chłopaków, którzy byli z Derekiem, poszła poszukać potencjalnych partnerek do tańca albo zająć się czymś innym, więc przynajmniej nikt nie zwracał uwagi na Dereka i Steve’a.
– No co ty, to tak się wita starego przyjaciela






