Wczesnym rankiem następnego dnia Amanda zadzwoniła do Steve’a, żeby się upewnić, czy jest gotowy do wyjazdu, tak by mogła się z nim spotkać u niego. Kiedy potwierdził, ruszyła w jego stronę i niedługo potem przybyła z potężnym mężczyzną u boku.
– Ehm… kim do cholery jest ten typ? – zapytał Steve, mierząc wzrokiem nieznajomego, który robił to samo.
– To mój przyjaciel, Logan. Będzie nam bardzo po






