Głosy w domu ucichły, gdy Derek zapukał. Usłyszał kroki zbliżające się do drzwi.
Kilka sekund później drzwi się otworzyły i stanął twarzą w twarz z kobietą, która wyglądała na kogoś między późną pięćdziesiątką a wczesną sześćdziesiątką.
Była piękną kobietą i repliką Avy w starszej formie. Patrząc na nią, wiedział bez niczyjej pomocy, że to matka Avy.
Nigdy nie poznał nikogo z rodziny Avy, mimo że






