– Chyba żartujesz? – spytał Steve, wpatrując się w Amandę z przerażeniem.
Wiedział, że w zamian za pomoc będzie chciała czegoś niebezpiecznego, ale nie spodziewał się, że aż tak niebezpiecznego.
– Chciałabym żartować, ale nie żartuję. Jesteś w najlepszej pozycji, żeby to zrobić. Logan, z jakiegoś dziwacznego i głupiego powodu, odmawia. Twierdzi, że nie chce mieć nic wspólnego z krzywdzeniem dzieci






