Przerażenie, które Steve odczuwał wcześniej, natychmiast wzrosło pięciokrotnie. Tym razem jednak nie zamarł w bezruchu, bo nie było na to czasu, a ogarnęła go nagląca potrzeba działania.
Pobiegł do Victorii, która leżała nieruchomo na ziemi, i sprawdził puls. Wyczuł bardzo słaby i odetchnął z ulgą.
Victoria była nieprzytomna i wyglądało na to, że pozostanie w tym stanie przez dłuższą chwilę, co






