Patrząc na nią, nikt by się nie domyślił, że nawet nie chodziła z tym facetem, z powodu którego płacze, i że on nigdy jej nie zwodził, ani nie mówił, że coś do niej czuje.
– W sumie mnie to nie dziwi. No wiesz, to przecież Steve, na litość boską. Za nim biega więcej dziewczyn niż za Derekiem. Jest wręcz pewne, że ma dziewczynę – powiedziała ostrożnie Denise. Nie chciała, by jej słowa uraziły Amand






