Wściekłość to zbyt łagodne słowo, by opisać emocje, które targały Derekiem, gdy wziął Avę w ramiona i słuchał jej szlochu, starając się ją pocieszyć.
Sama myśl, że Steve położył swoje brudne łapska na Avie, wystarczała, by Derek zapragnął połamać mu każdą kość w ciele i słuchać jego skomlenia z bólu, nie okazując mu litości.
Od dawna wiedział, że Steve się nie zmienił i nie mógł, albo nie chciał






