"Wujku Dereku! Wujku Dereku!" - wykrzyknęły radośnie dzieci Tima, gdy Derek przyjechał do ich domu, rzucając się w jego ramiona i mocno go obejmując.
Dzieci miały dwanaście, dziesięć i dziewięć lat. Najmłodsze miało zaledwie rok, gdy ich ojciec zginął w wypadku.
Derek odwzajemnił uścisk każdego z nich tak mocno, jak go obejmowali, i zapytał, jak się mają. W tym czasie wdowa po Timie, Vanessa, we






