Nie mogła powstrzymać się od zauważenia, że on jakby jej "unikał"... brak lepszego słowa. Mówiąc dokładniej, unikał zbyt bliskiego kontaktu fizycznego z nią, co uważała za kompletną głupotę.
Przecież mieli dzielić to samo łóżko, na litość boską! Poza tym, zaledwie kilka tygodni temu dosłownie wpychali sobie języki do gardeł, robiąc też rzeczy o wiele bardziej intymne, więc nie rozumiała, dlaczego






