Przez kilka minut panowała cisza. Harper już dawno zasnęła, bo minęła jej pora snu, a Derek zdał sobie sprawę, że powinien chyba wyjść, żeby Ava też mogła się wyspać.
– Powinienem już iść – powiedział Derek, wstając i przeciągając się z rozkoszą.
Miał nadzieję, że pewnego dnia, w niedalekiej przyszłości, nie będzie musiał już opuszczać Avy i Harper pod koniec dnia, ale na razie zrobi wszystko, c






