Mniej niż godzinę później Amanda siedziała w salonie Denise, rozglądając się z podziwem i odrobiną zazdrości, sącząc szklankę whiskey, którą nalała sobie sama, nie pytając o pozwolenie.
– To miejsce jest duże i całkiem niezłe. Jakim cudem mogłaś sobie pozwolić na kupno tego domu tak nagle?
– No wiesz, pracuję i mam też oszczędności.
– Wiem o tym, ale żebyś mogła tak po prostu kupić ten dom, two






