Brian ruszył śladem podartej ulotki w kierunku tablicy ogłoszeń. Wtem dostrzegł jej fragment, który wciąż tam wisiał.
Na ten widok wyraz twarzy Briana posmutniał.
– B-Brian… To musi być jakieś nieporozumienie – Evelyn, nerwowo, próbowała się wytłumaczyć.
Brian uniósł ulotkę przed twarz Evelyn. – Wiedziałaś o tym, prawda?
Nie był głupi. Po tym, jak Evelyn broniła Maddie i Lili, domyślił się, że






