Brian doskonale rozumiał, co kryło się za słowami Belindy. W przeszłości jego zaręczyny z Arianą wynikały wyłącznie z odpowiedniego pochodzenia jej rodziny. Ale teraz, poślubienie jej oznaczałoby przejęcie kontroli nad całym rodem Torreyów.
W tej chwili w jego głowie rozbrzmiały słowa, które Ariana powiedziała mu wcześniej tego dnia. Jego duma zapłonęła na nowo.
"Babciu, nie musisz się tym martw






