– Proszę za mną, panno Piper.
– Nie! Panie Lodge, wiem, że jest pan dobrym człowiekiem. Ze względu na stare czasy, proszę uratować ciotkę Gwen!
– Chyba już mówiłem, żeby pani więcej nie pokazywała się w moim domu. – Oczy Briana były lodowate. Jedno spojrzenie wystarczyło, by Fiona poczuła dreszcz na plecach.
Evelyn rozmawiała z nim już kilka dni temu, informując go o plotkach krążących w szkole na






