Ariana nie odmówiła. W końcu spędzanie więcej czasu z Brianem publicznie byłoby korzystne dla rodziny Torreyów.
– Panie Lodge, nigdy bym się nie spodziewała, że jedno słowo od pani Lodge Senior wystarczy, aby odłożył pan na bok dumę i przyszedł się ze mną zobaczyć – zauważyła Ariana.
Jej słowa ociekały kpiną, a nawet dało się wyczuć pogardę wobec Briana. To było to samo nastawienie, które on mia






