Fiona podpisała papier, a potem podała go Evelyn.
Evelyn rzuciła na niego okiem i powiedziała: – Możesz zostać, ale dobrze się zastanów. Jeśli komuś w tym budynku coś zginie, to ty poniesiesz za to odpowiedzialność.
– Pani Granger, niczego nie ukradnę – powiedziała szczerze Fiona.
Evelyn obdarzyła ją bladym uśmiechem.
Julia, która nie znosiła takiego zachowania, przewróciła oczami. – Evelyn, c






