OLIWIA
Przez te kilka ostatnich miesięcy panował taki spokój, że aż czułam się nieswojo. Czekałam, aż coś się w końcu posypie, bo znając mnie, takie okresy wytchnienia nigdy nie trwają długo. Codziennie rano męczyły mnie ataki paniki, zastanawiałam się, co ten dzień mi przyniesie i kiedy to się skończy, a tymczasem nic się nie działo.
Odetchnęłam z ulgą i dziękowałam Bogu, że przetrwałam kolejny d






