NICK
Kiedy dotarliśmy do mojego mieszkania, rzuciłem się na kanapę, a Ethan nalał nam czegoś do picia. Podał mi mój trunek, a potem usiadł naprzeciwko mnie. Co chwilę zerkał na mnie z uśmiechem. Wiedziałem, że chce coś powiedzieć, ale nie zamierzałem go pytać. Skoro chciał coś powiedzieć, to niech mówi.
– No i? – no tak, mój przyjaciel nie potrafił trzymać języka za zębami. Uniosłem brew, czekaj






