ETHAN
"Dokąd tak rano?" zapytała Emily. Czekałem tak długo, no cóż, niektórzy powiedzieliby, że trzy dni to nie długo, ale dla mnie tak. Poprosiłem prawnika, żeby załatwił mi akt urodzenia Samuela, żebym mógł go dać Olivii, teraz, kiedy już dotarł. Nie mogłem się doczekać, żeby jej go wręczyć.
Chciałem zobaczyć wyraz jej twarzy, kiedy go zobaczy, jak bardzo będzie szczęśliwa i... zrozumie, jak bar






