OLIWIA
Rzuciłam się na najbliższe krzesło, czując, że moje kolana zaraz mi wysiądą. Były tak słabe i wiedziałam, że jeśli będę dalej stać, nie utrzymają już mojego ciała.
W głowie mi huczało, mnóstwo myśli przelatywało mi przez głowę, nie mogłam się na żadnej skupić. Wciąż widziałam twarz Lupity, zanim odeszła. Nie wyglądała jak kobieta, którą znałam. Zmieniła się, a ten wyraz jej twarzy zmroził m






