MARCUS
Widziałem, jak ten mężczyzna kipiał ze złości, nie spodziewał się, że mu tak odpowiem. "Panowie, proszę o spokój, żebyśmy mogli rozpocząć spotkanie" - mężczyzna zirytowany cmoknął językiem. "Jak mam się uspokoić, George, skoro on przyprowadził nieznajomego na nasze doroczne zebranie, na jego pierwsze doroczne zebranie, dodam!"
Wkurzał mnie, może i byłem nowy w ich mgle, ale wciąż byłem jedn






