LUKE
Cholera, ależ ona nadal potrafi przyłożyć. Szczęka mnie napierdziela jak diabli! „Za co to było?” Zignorowała mnie i weszła do środka. Zamknąłem drzwi i poszedłem za nią. Powinienem wiedzieć, że te łzy to tylko odwrócenie uwagi. Powinienem się spodziewać tego ciosu, w końcu to Elodie. Nieprzewidywalna mała czarownica!
„Powinieneś był zdechnąć, gdziekolwiek byłeś!” Teraz, kiedy łzy już opadły,






