OLIWIA
Spojrzałam na Ethana, serce waliło mi w piersi, nie wiedząc, co zrobić z moim synem. "Kochanie, nie potrzebujesz już kurtki, cioci Lupity już nie ma, została wezwana i musiała wyjechać. Ale dobra wiadomość jest taka, że nadal mamy plac zabaw, który mama dla nas przygotowała." Cieszyłam się z powodu Ethana.
Już martwiłam się, co powiem. Mój syn był więcej niż szczęśliwy, że może tak długo ba






