MARCUS
Wszedłem do kancelarii prawniczej z determinacją. Przewróciłem gabinet mojego ojca do góry nogami, szukając czegokolwiek związanego z Nathanem lub jego matką, ale nic nie znalazłem. Dwa dni zmarnowałem na szukanie czegokolwiek, co by ich dotyczyło. Dwa dni, które mogłem spędzić z żoną i zapobiec temu nonsensowi.
Powinienem był po prostu pojechać z nią i potem do Londynu. Ale nie, musiałem b






