„Tak, to się nie opłaca…” – mruknęła Bella roztargniona.
Ryan wziął głęboki oddech. Spojrzenie Beli było w tej chwili tak zrozpaczonym, że Ryan poczuł się zrozpaczony.
„Anno, spróbuj się ze mną spotykać?”
Bella lekko zmarszczyła brwi.
„A ty spróbuj mnie zaakceptować? Choć nie jestem świętym, jestem gotów stać się lepszym człowiekiem dla ciebie!”
Ryan myślał, że przynajmniej jest lepszy od Jus






