W tym momencie Arnold poczuł chłód spływający po kręgosłupie. Choć stał pośród hałaśliwego tłumu, czuł się, jakby został uwięziony pod próżniowym kloszem, w całkowitej ciszy.
Elio powiedział: – Pan Salvador to człowiek, który ceni talent. Podziwia pana ogromnie. Kiedy dowiedział się, że łączy nas ta mała znajomość, poprosił mnie specjalnie, abym pana odszukał i porozmawiał z panem jak należy.
Elio






