„Ugh!” – jęknęła Bella, odczuwając ból pleców obolałych od przyciskania do filaru. – Justin! Co ty, do diabła, robisz?!
Justin, wściekły, ścisnął jej nadgarstek z taką siłą, jakby bał się, że ucieknie.
Ich oddechy splątały się, gdy ich spojrzenia się spotkały.
– Znowu mi kłamałaś, Anno… Ktokolwiek byłby na moim miejscu, zwariowałby! – jego głos był szorstki, a oczy wpatrzone w jej twarz.
– Jus






