Głos Belli był cichy, lecz brzmiał jak grom, rozchodzący się echem w uszach wszystkich obecnych.
Nigel i Gregory oniemieli, usta otwarte ze zdumienia.
Rosalind poczuła, jakby ciało skamieniało. Twarz zbladła jej jak płótno. Shannon i Bethany niewiele lepiej się czuły.
Kto by pomyślał, że uległa była żona Justina, którą wszyscy uważali za prostą dziewczynę z prowincji, jest w rzeczywistości córk






