– Justinie! Co masz na myśli? Zamierzasz nas zamknąć? Traktujesz nas jak podejrzanych?! – Shannon obawiała się, że sprawa wyjdzie na jaw, jeśli to się będzie ciągnęło, więc stanowczo sprzeciwiła się zamknięciu w domu.
– Ciociu Shannon, nie jesteście podejrzanymi. Chcę tylko, żebyście wszyscy współpracowali ze mną w eliminacji śmiecia, który ukrywa się w posiadłości. – ciemne oczy Justina były bar






