Niespodziewane pojawienie się Justina wywołało falę napięcia w sali konferencyjnej, zamrażając powietrze w jednej chwili.
Po drugiej stronie stołu Grant powoli podniósł wzrok, a jego smoliste oczy były nieprzeniknione. Otaczała go mrożąca krew w żyłach, przytłaczająca aura.
– Justin? Co ty tu robisz? – w głosie Grzegorza słychać było szok, a jego brwi zmarszczyły się.
Usta Justina wykrzywiły się w






