Wyatt ponownie trafił na OIOM.
Przez dużą szklaną szybę Bella patrzyła na ukochanego ojca leżącego nieprzytomnego na szpitalnym łóżku, tak słabego, że wyglądał, jakby jeden podmuch wiatru mógł go zdmuchnąć.
Łzy Belli wylały się jak z pękniętej tamy, jej ciało trzęsło się niekontrolowanie, a łzy nieprzerwanie spływały po twarzy.
W przeszłości bezmyślnie goniła za miłością, była uparta i samowolna,






