– Myślisz, że pozwolę ci tak po prostu po mnie deptać? – warknął Richard. Pomyślał: „Jak śmiesz obrażać Sophię prosto w moją twarz? Myślisz, że jestem martwy czy co?”.
Lucas opadł na sofę, nos bolał go tak bardzo, że jego twarz zalała się łzami i smarkami. Ściskał nos, ciskając w Richarda mordercze spojrzenia.
Helen krzyknęła i podbiegła, by pomóc Lucasowi. Chciała zwyzywać Richarda, ale gdy napot






