Edmund zerknął ponad ramieniem Henry’ego.
– Odsuń się, Sophie przyjechała! Wchodźcie...
Zanim zdążył dokończyć, dostrzegł Sophię i Richarda trzymających się za ręce.
Zamilkł na chwilę, a potem jego uśmiech się rozszerzył.
– Chodźcie, siadajcie.
Wiedział to. Jego zbuntowany syn musiał prędzej czy później zakochać się w Sophie. Pamiętał, jak Richard próbował zgrywać twardziela wtedy w szpitalu.
Soph






